Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 grudnia 2015

im więcej problemów, tym bardziej...

...chce się jeść. I tak dzieje się teraz w moim przypadku. Waga to tragedia. A wszystko to dlatego, że sobie odpuściłam. To, co się teraz dzieje, to tylko kolejny dowód na uzależnienie od jedzenia. Jestem niekochana, znowu zaczynam nie móc patrzeć na siebie w lustro, nie umiem sobie sprawiać przyjemności, mało co mnie cieszy-prawie nic.
Znalezione obrazy dla zapytania grubasy
Zamknęłam znowu kolejny etap swojego życia - w zeszłym tygodniu zostały mi wreszcie po półrocznym chodzeniu po sądach przyznane alimenty. Długo by o tym pisać - dla mnie to jedna wielka porażka. Nie wspomnę już o dziecku.
Niunia ma już skończone 2 latka i 7 miesięcy-chodzi do przedszkola, dużo umie wierszyków, piosenek, uwielbia tańczyć. A z drugiej strony jest bardzo uparta, chce wszystkimi rządzić, szantażuje płaczem, a może jest tylko typową trzylatką?
Znalezione obrazy dla zapytania grubasy kreskówka
Nawet nie mam dzisiaj większej weny na pisanie - przepełnia mnie autoagresja związana z przybraniem na wadze, brak sensu zawalczenia o samą siebie, nadchodzące święta - bo jedzenie i za dużo wolnego czasu na nie - jednym słowem masakra...
Co powinnam zrobić? Iść dalej...

6 komentarzy:

  1. tak idz dalej, jestes silna madra kobieta, masz dla kogo zyc. bedzie dobrze! pozdrawiam serdecznie. Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A czy to moje życie to musi być ciągła walka? czy nie mogę kiedyś doznać jakiejś normalności?

      Usuń
  2. Dziś cały wieczór spędziłam z Twoim blogiem.Przeczytałam od A do Z,z zapartym tchem.Mam nadzieję że nie znikniesz całkiem i nie przestaniesz pisać.Walcz o siebie, o swoją wagę, bo szkoda tyle byłoby stracić,osiągnęłaś tak wiele.Też jestem jedzenioholiczką, codziennie walczę o siebie, nie mam dużej nadwagi ale to lata walki , na razie wygrywam choć nadal tu i ówdzie za dużo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miło, że mnie całą przeczytałaś...Tyle koleżanek, które mam na tym blogu, przestało wgóle pisać, ja się trzymam, ale robię to rzadko-teraz ten blog powinien zostać przemianowany na blog samotnej matki, bo to boli najbardziej...

      Usuń
  3. nawet nie wiesz jak Cię rozumiem.

    Chcesz wiedzieć czy u mnie wszystko OK? Zapytaj ile przytyłam...:/

    OdpowiedzUsuń