Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 20 grudnia 2015

doping

Jedna z moich czytelniczek dała mi "jakiegoś" kopa i zasugerowała, bym nie opuszczała bloga i nie porzucała pisania. Może rzadko tu jestem, ale nie dlatego, że przestałam lubić "to moje dziecko", ale dlatego, że moim głównym problemem teraz moja córka i jej ciągłe pytania dotyczące ojca. Wczoraj pojechałyśmy na wyprawę po naszym mieście, a ona przez całą drogę pytała, czy tato będzie w "galelli". Tłumaczyłam, że nie, ale gdy chodziłyśmy po Tesco, miałam wrażenie, że go szuka...Pytała, czy może tato poszedł na zakupy i czy po nią przyjdzie - ja jej tłumaczę, spokojnie, logicznie, ale w środku chciałabym go z...za to, że nie ma dla niej w ogóle czasu, za to, że ona tak za nim tęskni, za to, że dziecko ma 2 latka i 7 miesięcy i dalej nie udało mi się go użebrać, by pokazał ją swoim rodzicom i rodzeństwu...I jak tu nie płakać?
Znalezione obrazy dla zapytania matka i dziecko
Ale niepiszmy o niczym smutnym, bo według niektórych to wszystko moja wina. Ale nadejdzie taki dzień (lub nie), gdy napiszę, jak to naprawdę wszystko było. Teraz o czymś przyjemniejszym.  Moja kochana Córeczka jest grzeczna, fajnie się z nią robi zakupy w porównaniu z wakacjami, gdy chowała się między regałami w sklepach i notorycznie mi uciekała - teraz chodzi grzecznie za rączkę, pomaga, ciągle jej mówię, jak ją kocham i jaka z niej jestem dumna - czy to dzisiaj po kościele, czy po pobycie w mieszkaniu, czy po zakupach spożywczych. Moja mama nigdy nie powiedziała mi, że jest ze mnie dumna, zawsze jej było mało, zawsze coś było nie tak - postaram się wychować ją po swojemu - czy to zadziała? Dzięki takiemu "chowowi" zawsze się starałam, może dzięki temu coś w życiu mam, ale rany psychiczne też mam.
Znalezione obrazy dla zapytania matka i dziecko
Idą święta - będziemy razem oglądać bajki, bawić się jej lalkami, będzie mi pomagać sprzątać, piec - cała kuchnia będzie w mące. Czasami, gdy na nią patrzę, nie mogę uwierzyć, że już jest taka duża, taka mała dziewczynka, która potrafi kolorować, której nie zamyka się buzia, która przyciąga uśmiechy obcych ludzie, na którą mogę wydawać pieniądze (wczoraj kupiłam jej buty i bluzę, nie wiem już które z kolei). Nie wyobrażam sobie życia bez niej. Bez niej bym już nie żyła.
Znalezione obrazy dla zapytania matka i dziecko

3 komentarze:

  1. No to druga czytelniczka daje Ci mocnego kopa...Proszę Cię pisz. Ileż razy tu zaglądałam, a tu nic. I wreszcie się doczekałam. Już pisałam kiedyś jak bardzo lubię Cię czytać. Powtórzę jeszcze coś - jesteś mądrą, myślącą kobietę, wspaniałą matką. Cóż mogę jeszcze dodać? Zresztą po co dodawać. Czas najwyższy byś wreszcie dostrzegła swoją wartość i oswoiła ją.
    A odnośnie ojca Twojej córeczki, Jego rodziny? Cóż to za ojciec, który tak rzadko chce widzieć kogoś komu dał życie? Cóż to za rodzina, której brak zainteresowania córeczką brata i syna? No sama powiedz? A z drugiej strony rozumiem Twoje rozgoryczenie tym ciągłym żebraniem. Jesteś matką i chciałabyś dziecku nieba uchylić. Trudno pogodzić się z nienormalną sytuacją. Chciałabym byś nabrała pewnego dystansu. To trudne. Wiem. Ale nikt za Ciebie tego nie zrobi.
    Trzymaj się ciepło. Życzę Ci wszystkiego co najlepsze, bo jak nikt inny zasługujesz na to.
    Jola.

    OdpowiedzUsuń
  2. On jej nie chciał-to wszystko tłumaczy. Aż mi się łzy uroniły, jak przeczytałam Twój komentarz. I muszę żyć z tym, że szuka ojca w każdym dorosłym facecie - wczoraj byłyśmy u koleżanki, nie chciała wrócić do domu, bo był jej mąż i jej dziecko i On musiał iść ją odprowadzić do samochodu, bo nie chciała wracać do domu, tylko tam zostać. W takich momentach nie chce mi się żyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że te łzy uroniłaś. Może nawet warto było płaczem wybuchnąć. To ulgę przynosi. Jeśli płakać umiesz, to nie jest źle.
    Wiem co mówię.
    Mam nadzieję, że któregoś pięknego dnia przestaniesz się łudzić, że ten facet w jakiś cudowny sposób się odmieni i stanie na wysokości zadania. A jeśli, w jakiś cudowny sposób, tak się zdarzy, to Ty i Twoja córeczka najpierw przeżyjecie wielkie zdumienie, a potem nieopisaną radość. Ale tymczasem nie żyj złudzeniami. Wyjdzie to Tobie i małej na zdrowie. Rozejrzyj się starannie wokół. Daj sobie szansę jako kobiecie, a nie samotnej matce.
    I jeszcze jedno. Jesteś mądrą osobą więc wiesz jak wytłumaczyć córeczce, że nie zawsze jest tak, że jest mamusia i tatuś, że wokół jest wiele niepełnych rodzin. Zresztą Ty na pewno nie raz i nie dwa o tym mówiłaś. Pamiętaj, że dziecko nie może przysłaniać Ci całego świata. Czasem pomyśl głęboko o sobie i pokochaj siebie. Tego Ci życzę z całego serca. Jola.

    OdpowiedzUsuń