Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 1 października 2012

jesiennie...

Tak długo nie pisałam, ale do tego też trzeba mieć nastrój...A że u mnie ostatnio z nim nie najlepiej, to wyszło jak wyszło - niemniej jednak poczułam się dzisiaj w obowiązku to zrobić, ponieważ pomimo tego, że nic nie piszę, licznik odwiedzin i tak rośnie...


Od miesiąca mniej więcej źle się czuję, jest coraz lepiej, ale na początku ledwo żyłam...Przeszłam jedno bardzo nieprzyjemne badanie i wszystko się wyjaśniło - teraz biorę lekarstwa, uszkodzony organ pomału wraca do w miarę normalnego funkcjonowania, ale zły stan zdrowia odbił się bardzo na nastroju.

Waga sobie stoi i na razie niech tak będzie, na siłownię chodzę bardzo rzadko i niedługo całkiem z niej zrezygnuję - wróciłam do swojego "szkolnego" życia i dopadł mnie kompletny brak czasu, a nie przeczę - zmęczenie po całym dniu też odgrywa swoją rolę plus objawy chorobowe.  Trochę sobie chyba za dużo pozwalam z jedzeniem, powinnam wrócić na swoje utarte tory, ale zawsze jest jakieś ale...

Jedyne, o czym marzę najbardziej to spać...
Mam nadzieję, że zła passa wkrótce minie i moje zdrowie pozwoli mi normalnie funkcjonować...

2 komentarze:

  1. Szybkiego powrotu do formy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, choroby także są wpisane w los czlowieka.

    OdpowiedzUsuń