Łączna liczba wyświetleń

środa, 5 września 2012

jedzenie - mój problem

To tytuł programu, który właśnie obejrzałam na TLC. Opowiadał o grupie otyłych osób, które przebywają w ośrodku na terapii - dzisiejszy odcinek był poświęcony kobiecie, która jest  uzależniona od jedzenia i chce z tym zerwać dla swojej córki. Czy jej się to uda? Wątpię, bo powiedzie jej się wtedy, gdy zrobi to przede wszystkim dla siebie...
Jedzenie - mój problemTLC

Oglądam dużo programów poświęconych otyłości - nie ma ich w polskiej naziemnej telewizji, ale jest ich bardzo dużo na TVN Style, TLC, Club TV, Zone Reality. Zresztą, gdy byłam w Anglii, też się ich naoglądałam. Czemu właściwie nie produkuje ich polska telewizja? Nie mamy tego problemu? Mamy, i widać to na każdym kroku...Wróciłam do pracy - i dzieci z nadwagą dalej ją mają...

Pojechałam dzisiaj na siłownię, co okazało się nie lada wyczynem biorąc pod uwagę mój obecny stan zdrowia - ale idzie ku lepszemu...Było niewiele osób - zgadnijcie kto na bieżni przede mną? Moja ukochana Pani "od ciastek":) Biegała, ale nawet jej wzrokiem nie złapałam - nie chcę, by była dla mnie miła, nie chcę mieć z nią nic wspólnego....

Dzisiaj przyłapałam kilka razy wzrok facetów na sobie - oczywiście na czym? Na moich wspaniałych nogach...Nie widziałam jakiejś pogardy, patrzyli tak, jak ja patrzę na innych na siłowni - bez  emocji (wystarczy, że ja ich nie cierpię).

Moja uczennica, o której kiedyś pisałam - ta od "super" rodziny i anoreksji przeplatanej z bulimią - trafiła na terapię rodzinną - i o dziwo - nawet jej ojciec poszedł. Niby nastąpiła poprawa, stwierdzili u niej początki anoreksji i kilka innych zaburzeń, ale ja życzę im jak najlepiej - i jej najbardziej...Będzie ciężko, ale coś robią w tej kwestii.

Moja dieta z mocnego postanowienia poprawy na razie spowodowała przytycie o 1 kg 30 dkg. Dlatego tak sceptycznie do niej podchodziłam - znam już swój organizm - wiem, że ja nie mogę jeść "normalnie" - a śniadania jak zwykle, obiady z mięsa i warzyw, zero lodów, białko na wieczór - w szkole jogurt 0% - innego już i tak nie umiem - plus jakiś owoc. Może ona działa w przypadku osób, które jadły i zaczynają ją stosować, by schudnąć. U mnie - jak widać...Na razie próbuję dalej, zobaczymy dalsze reakcje mojego organizmu - ale na Dukanie tyłam, więc...


Tak mi jakoś nijako - niby życie się toczy według utartych torów, a jednak - jak zwykle coś nie gra...

14 komentarzy:

  1. Powodzenia, jestem z Tobą :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, i dziękuję i też Cię zawsze czytam, chociaż rzadko komentuję, ale masz tylu innych:) piszesz super!

      Usuń
  2. Hey,
    a przebadałaś sobie tarczycę??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już dawno, hormony wszyskie mam wzorcowe, ale w pon idę robić wszystkie badania - jak tylko moja rodzinna wróci...

      Usuń
    2. Trzymam kciuki żeby wyszły okay. U mnie nie działa tarczyca - od roku dostaje leki i waga coś tam spadła, no ale nie tyle ile bym chciała.
      Ostatnio byłam u kilku speców w dziedzinie odżywiania, dowiedziałam się, że przy zmianie odżywiania powinno się jeść 1 500 kalorii dziennie - dużo nie? Poza tym byłam tam najchudsza i każdy się na mnie gapił jak na dziwadło o.O Dziwnie tak - dla chudych za gruba, dla grubych za chuda...
      W każdym bądź razie ja jestem teraz na weight watchers i waga cudownie opada a ja nie mogę przejeść tych punktów, które mi przysługują.
      Może faktycznie jest tak, że jesz za mało i Twój organizm przy wyższej dawce kalorii przestawia się na magazynowanie??

      Usuń
  3. najwazniejsze to sie nie poddawac i mimo jednego dnia odpuszczenia sobie z dieta to trzeba walczyc dalej; chociaz trudne jest wrocic na dobre tory; wiem cos o tym; nie mozna sobie odpuszczac, bo tylko od nas zalezy co wkładamy do buzi...

    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to właśnie trzmanie się tej diety powoduje tycie u mnie....

      Usuń
  4. Rozwaliłaś sobie organizm. Ważniejsze od schudnięcia jest doprowadzenie organizmu do stanu jako takiej normalności. Do wzmocnienia się, pracowania nad psychiką, nad metabolizmem,
    A teraz? Ponosisz konsekwencje testowania na sobie diet, objadania się. Zacznij pracować nad psychiką. Zostaw tą cholerną wagę, kup centymetr i koniecznie pomyśl co jest ważniejsze: zdrowy organizm,psychika i zdrowe chudnięcie czy teraz zaraz schudnięcie i rozwalony organizm.

    Uspokój się. Jedz ładnie,ćwicz nie przejmuj się wagą. Odżywiaj organizm,pracuj nad sobą. Ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jedna rzecz mi przyszła teraz na myśl - ja mam problem z jedzeniem - teraz w innej postaci niż kilka lat temu - a czemu wszyscy uważają, że udzielą mi kilku mądrych rad jak osobie, która TYLKO za dużo je i wszystko będzie załatwione? gwarantuję, nie będzie... Bo czuję w tych radach taką analogię - gdyby kazać mi przestać pić alkohol wcale, proszę bardzo, robię to zaraz i bez zbędnych filozofii, bo nie jest to żaden problem, ale jak słyszę rady - odżywiaj się zdrowo - to jakby alkoholikowi mówić - możesz pić jedno piwo dziennie - jak on by wtedy czuł i się zachowywał? Jak ja!

      Usuń
    2. Cóż ja z chęcią słuchałam rad ludzi z problemami z żarciem, lub wychodzący z takich problemów. Każdy chce poradzić, pomóc, pokazać,że dobrze robisz-jesz zdrowo, ćwiczysz, starasz się. Takie utwierdzenie. Tak dobrze robisz, uspokój się,nie denerwuj, zdrowie psychiczne i fizyczne jest jednakowo ważne. Niestety jedzenie to alkohol-nie da się go odstawić i żyć bez jedzenia. Nie da się też żyć na dłuższą metę na tysiącu kalorii po długim czasie diet przeplatanych z jedzeniem emocjonalnym czy kompulsywnym. W każdym leczeniu ED ważne są posiłki i odpowiednie jedzenie. Ale to Twój organizm i Twoje życie. Racja. Zrobisz co zechcesz. Wygaduj się. To Twoje miejsce w sieci.Ale przygotuj się też na komentarze bo udostępniasz bloga wszystkim.:)

      Usuń
    3. Lubie bardzo takie dobre rady Ciotki Włady - jedzenioholiczka nr 2. Aż kurna napiszę o takich ciociach i wujkach posta, a nie chce mi się, ale dam z siebie wszzytsko, pozdrawiam netowych mądrusi.

      Usuń
  5. nie skomentuję, bo i po co...każdy wie swoje, a na swoim blogu ja rad raczej nie potrzebuję - ja się chcę wygadać i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam te programy i uwielbiam je!

    OdpowiedzUsuń
  7. szkoda, ze nie można go obejrzec online :(

    OdpowiedzUsuń