Łączna liczba wyświetleń

sobota, 21 lipca 2012

na siłowni

Od dwóch tygodni chodzę na siłownię - ja zawsze to lubiłam, szczególnie, gdy przynosiło efekty - po dwóch godzinach tam spędzonych czuję się jak po zastrzyku z endorfin...Po pierwszym tygodniu byłam bardzo obolała, ale po drugim niestety zauważyłam...że coraz lepiej daję radę...Po czym to widzę? Bo jak pierwszy raz weszłam na bieżnię, to po pół godzinie padałam, teraz - niestety - nie padam, nawet godzinę przejdę, tylko mi się zaczyna coraz mniej chcieć...

Dlaczego? Bo stało się to, co w Radawie.- w pierwszym tygodniu schudłam 5 kg, a potem zastój kompletny...Teraz dzieje się to samo - przez pierwszy tydzień schudłam 4 kg, a w drugim tygodniu - nic! To znaczy dzisiaj coś ruszyło w dół, ale to nic w porównaniu z pierwszym tygodniem! Nie muszę nadmieniać, że od dwóch tygodni dieta 100 - procentowa oprócz środy, gdzie zjadłam 2xlody (od dwóch tygodni oprócz tej środy nie zjadłam ani jednego!), co w moim przypadku jest nie lada osiągnięciem - ja jestem od nich uzależniona! Mogę nic nie jeść konkretnego (i tak jest), byle tylko zjeść loda! Co jem?
śniadanie:
2xsteropian (pieczywo chrupkie)+2 plasterki szynki+1/2 ryby w pomidorach
przekąska: arbuz lub jabłko
obiad: 2 kawałki fileta z ryby+ogórki zwykłe lub korniszony
przekąska: jabłko lub jogurt 0%
kolacja: 4 łyżeczki otrąb + mleko 0,5% lub mały kubeczek musli 0%

Korzystam z tabeli kalorii i wychodzi mi po 600 - 700 kcal dziennie i co? Ano pstro! Dlatego wczoraj miałam załamanie i nie pojechałam...Bo lepiej było poleżeć i poczytać książkę i trochę popłakać, ale od poniedziałku powrót, bo trochę członkostwo w tym klubie kosztuje...Ale jak to w prywatnym klubie, nie mogę się niczego kompletnie przyczepić - sprzęt super, wszystko działa, obsługa super miła, panie prowadzące zajęcia też - chociaż podpadłam kilka razy pani od ABT za żucie gumy, ale już się poprawię...
Najbardziej podoba mi się ZUMBA - pani prowadząca około 40, tryska humorem, energią, ma z 5 kg za dużo (inne wyglądają perfekcyjnie!), a jak się rusza....Te ruchy...Chyba żadna ćwicząca tak nie potrafi...
Gdybym była facetem:) Ale nie jestem!
Co jeszcze lubię? Bieżnię i rowerek - bo jak na nich ćwiczę, to czytam - teraz "Przypadki pani Eustaszyny" i jak zwykle "Angorę"...
Jak się tam czuję? Dobrze, lub nawet bardzo dobrze - może oprócz pierwszych zajęć, na które poszłam - pilatesu - ponieważ było tylko 10 osób, z nich ja najgrubsza i nie dawałam rady i pani podchodziła mnie poprawiać, a ja tego NIE CIERPIĘ! Ćwiczę, jak mogę! I już nie poszłam na niego więcej...może kiedyś pójdę, ale z drugiej strony jak porównać mnie, ważącą 88 kg do szczupłych dziewczątek, ważących 50 kg lub mniej? Wszystkie inne zajęcia nie dały mi odczuć, że jestem najgrubsza, bo nie byłam,,,I średnia wieku też inna...Ale co jeszcze zauważyłam? Że na siłownię chodzą dziewczyny o wiele grubsze niż ja, ale nie chodzą na zajęcia dodatkowe! Dlaczego? Bo tam trzeba trzymać tempo...Na ostatnich ABT (coś jak aerobik) była młodsza ode mnie dziewczyna, ale o mniej więcej takiej samej budowie i pani instruktorka podeszła ją poprawić...Widać było złość na jej twarzy...Gdyby podeszła do mnie, już więcej na te zajęcia bym nie poszła...

A od poniedziałku będę chodziła do "Amazonki" na drenaż limfatyczny - i nie wiem, jak z siłownią wtedy, bo pan SUPER masażysta powiedział, że pasowałaby dwutygodniowa przerwa - bo będę mieć całe nogi do pachwiny w bandażach...Pożyjemy, zobaczymy....

8 komentarzy:

  1. Kochana, zjadając 600-700 kcal dziennie z pewnością nie schudniesz zdrowo. Możesz o tym zapomnieć nawet. Najpierw kg poleciały a teraz zastój... Wiesz coś więcej o zdrowym jedzeniu, odchudzaniu, czy tylko tak ogólnie?
    Według mnie tutaj tkwi przyczyna - dieta to podstawa...

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy wiem? Wiem, że schudłam SAMA 60 kg! Tylko że to było 3 lata temu i od 3 lat się trzymam, ale za jaką cenę?A lekarze zawsze na mnie tylko krzyczeli, więc jestem kompletnym samoukiem w tej kwestii...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja staram się unikać lodów bo faktycznie uzależniają. nie wiem czego do nich dodają, ale taka prawda, w dodatku to dzijeje sie szybko. Jakiś czas temu trafiłam an czekoladę ritter sport Ritter Sport Amarena Kirsch, muszę poweidzieć, ze na początku wydała się niczym szczególnym ale w miare jedzenia zmieniałmam zdanie... teraz pewnie nei oparłabym się jej.
    pozdrawiam i zapraszam.
    przed chwilką dodałam kilka fotek

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam ,

    Siedzę już spory czas w branży fitness i wellness. Odchudzanie nie polega jedynie na ciągłym odejmowaniu kalorii z normalnego dziennego zapotrzebowania energetycznego określonej osoby. Wszystkie diety 500-700 czy 1000 kcal można sobie darować. Owszem powodują uszczerbek na zdrowiu, wielokrotnie dochodzi do uszczuplenia tkanki miesniowej, nawet kostnej a nie tkanki tłuszczowej. Normalne odchudzanie polega na odjęciu 500-1000kcal od dziennego zapotrzebowania energetycznego. Daną liczbę która wyjdzie trzeba rozłożyć w odpowiednich proporcjach na 5-6 posiłków dobrze zbilansowanych. Następnie nakręcać metabolizm treningiem aerobowym lub interwałami. Kolejna sprawa siłownia, która ma za zadanie modelować sylwetkę.
    Zapraszam po szczegóły na mój blog. Co jakiś czas piszę nowe artykuły, więc może coś Cię zainteresuję.

    http://albertkosmider.blogspot.com/2011/12/dlaczego-regularne-czestsze-mniejsze.html

    Pozdrawiam i życzę powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  5. czesc, dziękuję, że się odezwałes - moja przemiana materii to około 1800 kcal dziennie, kiedys tam wyliczyłam... i pewnie dlatego przy tym, co jem nie chudnę, zresztą sama nie wiem...Bo u mnie oprócz zlej diety dochodzą jeszcze uzależnienia psychiczne od jedzenia - ale wracając do siłowni - nikt nigdy mi żadnych ćwiczeń nie ustawił - ja nigdy nie poprosiłam, ale też zaden z tych trenerów nie podszedł i nie zaproponował - więc robię sobie tak - 30 min rowerka, 30 lub 60 minut bieżni z predkoscią 6 km/h, trochę też zaczynam biegać, potem cos na brzuszki i wzmocnienie nóg - 5 serii po 20 razy i staram się też isć na zumbę lub ABT, tylko mój masażysta zabronił mi robić tego na nogi - nie wiem, jak to się nazywa - siedzisz i masz przed sobą taką platformę i ją popychasz, bo to podobno złe dla moich nóg...I tyle - dodałam Cię do mojego bloga, może cos pomożesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć. Zerknij na mój ostatni post o błędach płci oraz o mitach treningu siłowego wśród kobiet. To co wyliczyłaś to podstawowa przemiana materii nazywana PPM lub BMR w różnych wzorach. Czyli jest to przemiana taka podstawowa gdzie nie uwzględnione są inne czynniki np. rodzaj pracy/aktywności fizycznej na dzień. Bez wzoru osoba która waży powiedzmy 80 kg ma ok 2400 kcal PPM. Jednak szczegółowo trzeba takie coś wyliczyć - polecam najlepszy wzór na TDEE czyli całkowite dzienne zapotrzebowanie kaloryczne). Nie będę CI podawał wzoru a łatwiejszy sposób czyli masz linka do kalkulatora online TDEE http://www.ostaszewski.org/index.php/tdee
      Kalkulator ten jest świetna sprawą i bardzo szczegółową.
      Kolejna sprawa to od wartości która Ci wyjdzie odejmujsz te 500-1000 kcal.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Trening - aeroby spalające tłuszcz wykonywane najlepiej po treningu siłowym z określonym tętnem znajdziesz o tym w moim artykule:
      http://albertkosmider.blogspot.com/2012/07/trening-aerobowy-co-to-jest-i-jak-go.html
      Trening siłowy jest istotny - wykonuj ćwiczenia na każdą grupę mięśniową i nie zaniedbuj żadnej. Przed treningiem siłowym rozgrzewka pamiętaj o niej. Dalsza część rozgrzewki może być to po ćwiczeniu na każdą partię na małym ciężarze. Kolejna część to serie właściwe. Wybierz sobie ćwiczenia na maszynach jak na razie - pamietaj o ćwiczeniu na klatkę, plecy, barki, nogi, ręce. Wykonuj po 12 powt. Idąć tym schematem seria klatki zaraz po tym seria pleców itd. bez odpoczynku. Jest to tak zwany obwód. Następnie robisz 3minuty odpoczynku i powtarzasz taki obwód. Proponuje na początek 1 obwód rozgrzewkowy i 2-3 obwody właściwe. Trening ten nazywa się aerobicznym treningiem obwodowym. Świetnie spala tłuszcz, pomaga uzyskać sprawną, silną, sylwetkę. Na sam koniec po obwodowym treningu robisz np. brzuszki. Po brzuszkach wspomniane aeroby czli np bieżnia 30 min w określonym zakresie tętna. Ps. to ćwiczenie co niekazał masażysta to prawdopodobnie wyciskanie na suwnicy. Swoją drogą dziwię się czemu nie zalecił. Czym to argumentował? bo Jego rozumowaniem to i przysiady powinny także odpaść.

      Pozdrawiam :)

      Usuń