Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 2 lutego 2012

pięć papryk za kromkę chleba

Takie słowa padły dzisiaj przy naszym warzywnym stole - powiedziała je pani, która jest tutaj trzeci tydzień i już jutro wyjeżdża. Na kolację była dzisiaj faszerowana papryka - faszerowana warzywami oczywiście. A ona chciała chleba... Tutaj według mnie nie jest najgorszy głód żołądkowy, bo chyba go nie ma - można zawsze prosić dokładkę, a głód psychiczny - bo nasz mózg chce tego, do czego jest przyzwyczajony - mój chce kawałek czekoladowego tortu na przykład...
Ale się nie złamię, bo mi zależy, by schudnąć i na razie to się udaje. Dzisiaj myślę, że najgorszy dla każdej osoby tutaj jest powrót do domu - jak żyć na samych owocach i warzywach? Chyba ta dieta by była dobra dla ludzi o stalowej sile woli, a chyba większość kuracjuszy jej nie ma. Najwięcej jest otyłych mężczyzn z ogromnymi brzuchami, których mi osobiście szkoda. Ktoś powie - sami są sobie winni, no tak - tak jak winny sam sobie jest palacz i alkoholik, tylko oni mogą oddawać się swoim nałogom w ukryciu, a grubego jedzenioholika zawsze każdy rozpozna...

Dzisiaj byłam na spacerze z panią, która przyjechała tutaj ratować swoje zdrowie, nie figurę, bo tę ma dobrą. W przeciągu dwóch lat przeszła trzy operacje - usunięcia guza tarczycy, potem guza na płucu i na końcu polipa na strunach głosowych. Ale co jest najdziwniejsze? Ma tyle radości, ciepła i chęci życia! Pomimo prawie 60-ciu lat (ja oceniłam ją na najwyżej 45), modnie się ubiera, ma ufarbowane włosy, pomalowane paznokcie i chce jej się żyć. Powiedziała mi również, że to ostatnio podupadłe zdrowie to wynik ogromnej ilości stresów w jej życiu. Polubiłam ją, jak to jest, że niektórych ludzi lubi się od razu? A innych zna się lata i ciężko tego dokonać?

1 komentarz:

  1. Czytałem wczoraj dziewczynę, która nie je chleba od kilku lat, nie wyobrażam sobie tego. Ja nie jem od 9 dni i już tęsknię...

    OdpowiedzUsuń